27. Noc.
00:01:12 [31-05-2009]
Ech... Z koncertu wróciłam. I chciałabym jeszcze raz. Co prawda nogi mnie bolą i prawie ogłuchłam, ale kto normalny staje pod samą sceną? ^^Bu. Ich muzyka jest magiczna. I naprawdę nie sądziłam, że będzie tak świetnie. No, ale oczywiście wędka wokalisty rządzi. ^^
'Chłopaki! Ale wy zajebiście gracie!'
I może to śmieszne, ale dzisiaj dedykacja dla zespołu Perfect, bo naprawdę są świetni. ;]
~~*~~
Słońce schowało się za horyzontem. Gaara, Naruto, Hinata i Anzu wracali właśnie z Ichiraku Ramen. Zaraz po ogłoszeniu wyników poszli świętować awans Akane - blondwłosa kunoichi była z niej naprawdę dumna. Podopieczna utrwaliła ją w przekonaniu, że naprawdę dojrzała i stała się silniejsza. "Ech... Szkoda, że już jutro wracamy do Suny", pomyślała. Spędziła w Konoha trzy dni, po tak długiej nieobecności i powinno jej to wystraszyć, ale... wiedziała, że będzie tęsknić. Za zielonymi drzewami, polami treningowymi, gabinetem Naruto... Za wszystkim. Nawet za wyśmiewającymi się z niej przyjaciółmi; za nimi w pierwszej kolejności, bo tak naprawdę ich kochała. Zawsze.
Weszli do mieszkania, w którym panował półmrok. Każdy bez słowa skierował się do swojego pokoju, tylko Hinata podreptała do kuchni.
- Zrobię herbatę - rzuciła tylko i zniknęła za drzwiami.
Anzu westchnęła głośno i rzuciła się na łóżko; wciąż tu była, a już zaczynała tęsknić.
- Hej, Anzu-sensei... - blondynka poczuła jak Kazekage obejmuje ją od tyłu. - Nie smuć się... Masz jeszcze mnie.
- Wiem - uśmiechnęła się delikatnie i poczochrała go po włosach. - Ale ich też kocham, tylko inaczej.
Zielonooki nie odezwał się.
- Długo ich nie widziałam i nie wiem, kiedy znowu nadarzy się okazja - westchnęła kunoichi i odwróciła się przodem do niego.
- Co to znaczy, że kochasz ich inaczej niż mnie? - zapytał czerwonowłosy patrząc jej w oczy; nie do końca wiedział, co miała na myśli.
- Ciebie kocham bardziej - oświadczyła niebieskooka i dotknęła jego policzka. - Z tobą chciałabym być do końca życia i jeszcze dłużej.
Gaara uśmiechnął się delikatnie; ciągle zadziwiała go potęga miłości.
*
Zapadł wieczór. Blondwłosa kunoichi leżała na rozłożonej kanapie i znudzonym wzrokiem wpatrywała się w ekran telewizora. Gaara właśnie brał prysznic, a Hinata i Naruto, rzekomo, już spali, więc nie miała zupełnie nic do roboty.
Westchnęła ciężko i wyłączyła telewizor, a następnie szczelnie owinęła się kołdrą, przyciskając twarz do poduszki; zamknęła oczy. Co prawda nie chciało jej się spać, ale nic lepszego nie przychodziło jej do głowy.
Usłyszała szelest odsuwanych drzwi; Gaara wrócił, ale ona nawet się nie odwróciła.
- Dobrze wiem, że nie śpisz - usłyszała tuż przy swoim uchu.
Lekko zadrżała, a czerwonowłosy zsunął jej kołdrę z ramion. Zrezygnowana dziewczyna otworzyła oczy i spojrzała na niego. Z jego czerwonych włosów kapały kropelki wody, wsiąkając w pościel. Nie miał na sobie zupełnie nic, prócz ręcznika; nachylił się nad nią i złączył ich usta w pocałunku.
Niebieskooka wygrzebała się z pościeli i kopnęła kołdrę tak, że spadła na podłogę, a następnie zarzuciła Gaarze ręce na kark, mocno przyciągając do siebie. Chłopak uklęknął między jej nogami, a jego usta zsunęły się na szyję dziewczyny, która wplotła rękę w jego mokre włosy.
- Hej, Gaara - zaczęła szeptem. - Naruto i Hinata są...
- Nie ważne - mruknął i zamknął jej usta pocałunkiem.
Całowali się mocno, namiętnie, a pożądanie cały czas rosło w ich ciałach. Zielonooki oderwał się od niej i zszedł ustami niżej; zaczął całować wewnętrzną stronę jej ud. Złapał w zęby kawałek jej krótkiej koszuli nocnej, a następnie podwinął do góry, odsłaniając prawie cały brzuch, na który skapnęło kilka kropli wody. Musnął ustami jej tatuaż, a następnie zaczął wodzić językiem po jej gładkiej skórze. Nie chciał myśleć o tym, że powinien się opanować, bo w końcu nie jest u siebie. Ona była taka piękna i idealna, że pobudzała wszystkie jego zmysły, przez co zupełnie nie potrafił się pohamować.
Zdjął jej skąpą koszulę nocną, a następnie wpił się w jej usta. Ich języki złączyły się w namiętnym tańcu, a dłonie chłopaka gładziły jej delikatną skórę, na którą raz po raz skapywały kropelki wody.
Nie potrafiła tłumić jęków, które wydobywały się z jej ust, przy każdym dotyku jego dłoni, jego miękkich warg. Zupełnie przestało ją obchodzić, że nie są sami i ktoś może ich usłyszeć. Świat zniknął. Teraz liczyli się tylko oni.
Koronkowe majtki dziewczyny wylądowały na podłodze, a sekundę później ich los podzielił ręcznik chłopaka. Oboje ledwo łapali oddech, chcieli już stać się jednością.
Kazekage spojrzał jej w oczy, a ona tylko się uśmiechnęła. W chwilę później już się w niej poruszał. Z początku powoli, delikatnie, żeby nie sprawić jej bólu, ale z każdym kolejnym pchnięciem przyspieszał. Słyszał jej ciche westchnienia, czuł jej dłonie oplatające jego kark... I tak bardzo chciał, żeby było jej dobrze.
Spojrzał na jej twarz. Widział jej wpółprzymknięte oczy, usta rozchylone w szybkim oddechu. Słyszał jej coraz głośniejsze jęki. I mimo że wyglądała tak, jak zawsze, nigdy nie wydawała mu się piękniejsza.
Zacisnęła dłonie na jedwabnej pościeli i odchyliła głowę do tyłu. Chłopak pochylił się nad nią i delikatnie musnął jej usta. Czuł rozkosz rozlewającą się w jego ciele i widział, że jego ukochana też osiąga szczyt; wystarczyła chwila.
- Gaara... - wysapała blondynka, czochrając jego mokre włosy. - Zmieniłam zdanie.
- Co masz na myśli?
- Nie obchodzi mnie, że Hinata i Naruto są w domu - oświadczyła niebieskooka, uśmiechając się.
Pastelowooki zaśmiał się cicho i mocno ją objął. Miłość i pożądanie nigdy nie pyta o pozwolenie.
*
Nastał nowy dzień. Konoha powoli budziła się do życia, ale w mieszkaniu Szóstego Hokage już panował zamęt. Hinata przygotowywała jedzenie dla Anzu i Gaary na podróż, a Naruto kręcił się koło niej, w nadziei, że da mu czegoś spróbować.
- Nie, kochanie - powiedziała stanowczo ciemnowłosa. - Zaraz będzie śniadanie, a póki co, idź budź naszych gości.
Blondyn zrobił kwaśną minę, a następnie ruszył w kierunku salonu. Lekko zastukał w drzwi, a gdy nie usłyszał zgody na wejście, odsunął drzwi. Jego wzrok natychmiast spoczął na ręczniku leżącym na ziemi, a zaraz później przeniósł się na Gaarę, który... spał?!
Niebieskooki podrapał się po głowie, a następnie zasunął drzwi i zapukał nieco głośniej; miał nadzieję, że to ich obudzi.
- Naruto! Śniadanie! - usłyszał z kuchni.
Odetchnął z ulgą i pognał w kierunku pomieszczenia; od progu powitało go oczekujące spojrzenie Hinaty.
- No co? - zapytał i usiadł przy stole.
- Ach, żadnego z ciebie pożytku - westchnęła dziewczyna i wyszła z kuchni.
W chwilę później wróciła w towarzystwie Gaary i Anzu; natychmiast rzuciła karcące spojrzenie w stronę Naruto, a następnie zajęła miejsce obok niego.
Wszyscy zabrali się do jedzenia; atmosfera była nieco napięta.
- Hej, Gaara - zaczął Hokage. - Czy ty też planujesz spłodzić sobie potomka?
Blondwłosa kunoichi zakrztusiła się kanapką, którą właśnie jadła, a czerwonowłosy poklepał ją po plecach.
- Naruto! - fuknęła Hinata i uderzyła ukochanego z pięści w ramię. - Co ty za głupoty wygadujesz przy śniadaniu?!
- No ja tylko ten...
- Nie, na razie nie mam takiego zamiaru - powiedział zielonooki i wrócił do jedzenia.
Anzu spojrzała na niego kątem oka. Ech. On zawsze jest taki spokojny!
*
Pięć osób stało przy bramie wejściowej Konohy. Naruto znalazł chwilę czasu, żeby oderwać się od pracy i pożegnać przyjaciół, a Hinata wcale nie zamierzała być gorsza.
- No cóż. Mam nadzieję, że niedługo znowu się zobaczymy - uśmiechnął się Szósty i wyciągnął dłoń w stronę Gaary.
Czerwonowłosy odwzajemnił jego gest i uścisnął jego dłoń.
- Do zobaczenia, przyjacielu.
- Do zobaczenia - po tych słowach Kazekage w towarzystwie Anzu i Temari, odwrócił się i odszedł.
Pierwsze pół godziny spędzili w ciszy. Temari cały czas myślała o Shikamaru, którego nie zobaczy zbyt prędko i o tym, co przeżyli, gdy w końcu wyznali sobie miłość. Anzu rozmyślała o przyjaciołach i wszystkich miłych chwilach, jakie z nimi spędziła, a Gaara cały czas miał w głowie wspomnienia minionej nocy.
Z pozoru każdy myślał o czymś innym, ale tak naprawdę myśleli o tym samym - o miłości. Bo przecież istnieje wiele jej rodzai.
~~*~~
To była chyba miła niespodzianka, prawda? ^^
To tak dla równowagi w następnej notce będzie niemiła, o.
Pozdrawiam.
Melissa.
[Powrót] Komentuj» agatt
» 21:54:43 [2-06-2009]| brak www IP: 79.186.26.132
mamo.! ja chce piwo. ;pp
~
gaara to tylko o jednym myśli. ;p zboczeniec.
świetnie ^^
» adu
» 22:04:54 [1-06-2009]| brak www IP: 83.23.163.49
świetna notka. ; dd .!
a gaara to naprawde wielki erotoman. xP
» Shimada Elme
» 23:04:51 [31-05-2009]| http://arystokracja.blog4u.pl IP: zalogowany
yay!
» Ninareth
» 16:06:06 [31-05-2009]| brak www IP: 83.23.228.112
HA!!!
ZNALAZŁAM BŁĄD!
Pisze się "rodzajów", nie "rodzai" :D
BOŻE!!! DZIĘKI CI!!!
Przepraszam, ja zawsze jestem taka nierozgarnięta jak kupa liści xDD
Dzisiaj siedzę sobie w kuchni i gadamy z rodziną o jutrzejszym wyjeździe i siostra się pyta czy jadę z nią i Jackiem w samochodzie. No to ja takie: taa... A Asia takie, że się mną zajmie itp. itd. i do Jacka: no zajmiesz się szwagierką???
A Jacek taki uśmiech i takie: no, no...
A ja sobie przypomniałam jak mnie w Berlinie do zdjęcia ciągnął i mi się tak zachciało śmiać, że myślałam, że spadnę z krzesła xDD
Taaa...
A co do notki ...
Fajna xD
Ujdzie, nie jest taka zła xD
Lepsza od poprzedniej, ale rozpuszczas sobie czytelników jak dziadowski bicz tymi ciągłymy hentaiami :P
Nie było ShikaTema....
BU
ZNOWU! :P
PS Mam tak zawalone zatoki, że z bólu chyba się pokroję na kawałki i zapakuję do plastikowych torebek... xDD
» hanami
» 10:50:04 [31-05-2009]| brak www IP: 89.228.158.82
znów za wiele się nie dzieje, ale trzeba przyznać, że podobało mi się.
najbardziej rozwaliło mnie pytanie Naruto do Gaary od tego potomka ^^
» Akiko
» 09:33:13 [31-05-2009]| brak www IP: 77.114.95.80
Wspaniała notka jak zawsze, a najlepsze było z tekstem o potomkuxDD
Zapraszam cię na mój nowy blog http://moja-dusza-moje-wiersze.blog4u.pl
» Arandae
» 08:59:17 [31-05-2009]| http://i-believe-in-angels.blog4u.pl IP: zalogowany
Jajej... Cudna notka. Słów mi brakło. Uwielbiam takie notki przepełnione miłością.
» Kaśka
» 00:18:48 [31-05-2009]| brak www IP: 83.18.76.34
Uwielbiam!
Heh Naruto powalił mnie swoim tekstem...
"Hej, Gaara Czy ty też planujesz spłodzić sobie potomka?" xD
On jak coś palnie...
Mało co z krzesła nie zleciałam i to dosłownie! xD
Końcówka i ta wzmianka o miłości mi się bardzo podobała...
Ach miła, naprawdę miła niespodzianka...;p
Tylko jestem również ciekawa tej następnej- nie miłej....
Więc czekam na next...;p
» Shiori
» 00:08:25 [31-05-2009]| brak www IP: 79.184.255.165
Moment zakrztuszenia genialny... Normalnie super ta notka, poważnie xD Już tylko tydzień do wystawienia ocen xD
